"Wiesz jak wygląda słońce? Jakby podcięło sobie żyły w wannie i zakrwawiło całą wodę, a księzyc nic, tylko patrzy. Siedzi tam i patrzy, jak ono umiera. Pewnie sam je do tego doprowadził".
Wróciłyśmy nad ranem do domku. Pani właścicielka była na nas "troszkę" zła. No bo w sumie ona się nami opiekuje. Następnego dnia pojechałyśmy do Dziwnówka. Postanowiłyśmy, że coś skonsumujemy. Zamówiłyśmy smażoną rybę i jakiś sok. Była...fu fu fu. Poszłam wykłócać się do kucharek, że była nieświeża i żeby dały mi nową bo nie zapłacę he he. Ogółem biorąc to były wspaniałe i śmiechowe wakacje.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Hmm, chciałam jeszcze powiedzieć, że strasznie zakumplowałysmy się z Sarą Girzycką oczywiście. :)
Świetna dziewczyna, wielbię ją! Poważnie zastanawiamy się nad tym żeby pisać razem bloga, ale jeszcze nic nie jest pewne.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Moje plany na wakacje:
- zafarbować włosy na jasny brąz
- Ważyć 55 kg
- Sońka nocuje u mnie na kilka dni



1 komentarze:
Świetna fryzurka!
Zapraszam do mnie do obserwatorów:
http://normalnawglupocie.blogspot.com/
pozdrawiam+obserwuję Klemcia.
Prześlij komentarz